13 Sierpień 2020

Falooda z mango i pomarańczą

Dziś prezentuje wspaniały, niecodzienny deser w wersji z makaronem. Jeśli śledzicie moje wpisy, to nie będzie dla Was ogromne zaskoczenie, gdyż falooda już gościła na moim blogu, tylko w nieco innej wersji smakowej. Tym razem smaki trochę bardziej egzotyczne i słoneczne :-) 

Falooda to coś pomiędzy deserem a koktajlem. W gorącym klimacie Azji, skąd pochodzi, stanowi posiłek w upalne dni.  Zważywszy, że w Polsce nareszcie nastało lato – zachęcam do skosztowania w gorące dni. Smacznego!!!

falooda-orange

Składniki (3porcje):

  • 1 mango
  • 2 łyżki ziaren chia (szałwia hiszpańska)
  • 50 g makaronu sojowego nitki
  • 1 łyżeczka wody pomarańczowej (opcjonalnie można zastąpić sokiem wyciśniętym z pomarańczy)
  • 3 łyżki sorbetu lodowego mango lub pomarańcza
  • 0,5 l zimnego mleka
  • 2 łyżki posiekanych, niesolonych pistacji
  • skórka pomarańczy do dekoracji

Nasiona chia wsypujemy do miseczki i zalewamy wrzącą wodą, co jakiś czas mieszamy, gdy ziarna wchłoną wodę i się zagęszczą, możemy jeszcze dodać trochę wody. Odstawiamy, chia jest gotowa, gdy ziarna napęcznieją i konsystencja będzie przypominać kisiel.

W misce zalewamy wrzątkiem makaron, czekamy około 10 minut, gdy jest miękki, odcedzamy na sitku i przelewamy zimną wodą. Odcedzony makaron kroimy nożyczkami, na około 2 centymetrowe kawałki. Mango obieramy, odkrawamy od pestki i blendujemy na mus.

Napój przygotowujemy w wysokich szklankach. Na samym dnie umieszczamy po 1 łyżce gotowej chii, następnie duża łyżka musu z mano, 1 łyżka przygotowanego makaronu, po dwie łyżki sorbetu. Zimne mleko mieszamy z woda pomarańczową i zalewamy całość. Mleko wlewamy delikatnie po ściance szklanki, aby przed podaniem nie zburzyć całej konstrukcji deseru. Wierzch dekorujemy posiekanymi migdałami i skórka z cytryny.

Deser przed wypiciem dokładnie mieszamy i spożywamy przy użyciu szerokiej słomki.

falooda-orange_2

12 Sierpień 2020

Szałwiowy makaron z palonym masłem i orzechami

Można powiedzieć, ,,takie proste a takie smaczne”. Mocno aromatyczne, ziołowe, niecodzienne. Byłam zszokowana, gdy moja czteroletnia Córka, pochłonęła całą porcję i pytała, czy jest jeszcze :-) Okazuje się, ze wystarczy kilka dobrych składników i mamy extra danie.

Jadąc do Italii, bardzo często natkniemy się na taką kompozycję smaków. Włosi, ten rodzaj podania makaronu określają nazwą ,,pasta bianca”, lekka, szybka, idealna w gorącym klimacie śródziemnomorskim.  To świetny pomysł na wykorzystanie ogródkowych ziół!

Bardzo przyjemne w smaku, wykonanie expresowe i do tego wszystkim smakuje. 

Polecam w upalne dni, z kieliszkiem białego schłodzonego wina :-) 

makaron

Składniki:

  • 200 g makaronu z szałwią (przepis na blogu http://www.mojemakarony.pl/makaronowe-krazki-z-szalwia/)
  • 50 g klarowanego masła
  • 100 g orzeszków piniowych
  • świeżo tarty parmezan
  • pieprz grubo mielony

Makaron gotujemy we wrzącej osolonej wodzie, aż będzie miękki. Odcedzamy i chwilę czekamy, aż lekko ostygnie (zatrzymujemy kilka łyżek z gotowanego makaronu). W tym czasie,  na suchej patelni podsmażamy orzeszki piniowe, solimy i czekamy aż będą brązowo – złote. Zdejmujemy z patelni i odkładamy na bok.

Na dużej  patelni rozgrzewamy masło, dodajemy makaron i wodę pozostałą z ugotowanego makaronu, na wolnym ogniu podgrzewamy makaron z powstałym maślanym sosem. Wykładamy na talerze, polewamy pozostałym sosem maślanym, oprószamy obficie świeżo utartym parmezanem i orzeszkami piniowymi. Doprawiamy pieprzem i dekorujemy świeżymi liśćmi szałwii.

makaron-domowy

makaron-z-szalwia_1

10 Sierpień 2020

Makaronowe krążki z szałwią

Poprzednia blogowa propozycja, była trochę trudna i dosyć pracochłonna, zatem dziś postanowiłam postawić na coś lekkiego, letniego i mocno ziołowego. Powiecie, że to trudne… WCALE NIE!  Makaron robi się naprawdę sprawnie i szybko, trzeba tylko trochę poczekać, żeby wysechł.

W moim przydomowym ogródku zioła bardzo pięknie rosną, więc postanowiłam je jakoś należycie wykorzystać. Makaron prezentuje się bajecznie. To również świetny pomysł na prezent. Możecie obdarować przyjaciół własnoręcznie przygotowanym makaronem, w dodatku z szałwią. Takie cuda niecodziennie można gdzieś kupić , więc zachęcam do samodzielnego przygotowania :-)

makaron-domowy

Składniki:

  • 150 g mąki typu ,,00″
  • 1 jajko
  • 2 łyżki oliwy z oliwek
  • szczypta soli
  • ciepła woda
  • młode liście szałwii

Wszystkie składniki dokładnie mieszamy i wyrabiamy ciasto. Wodę dodajemy bardzo stopniowo, jeśli ciasto jest zbyt luźne, dosypujemy trochę mąki. Ciasto jest wyrobione gdy jest gładkie, jednolite, zwarte i nie klei się do rąk. Formujemy kulę i zawijamy ją w folię spożywczą. Odstawiamy na 1 godzinę, aby lekko zmiękła. Po tym czasie oprószamy blat mąką, dzielimy ciasto na 2 części i przy pomocy wałka pierwszą część bardzo cienko wałkujemy. Pędzelkiem namoczonym w wodzie delikatnie zwilżamy rozwałkowany blat i układamy listki szałwii. Rozwałkowujemy drugą część ciasta i układamy na pierwszym blacie z szałwią. Delikatnie dociskamy, aby obydwa blaty się skleiły i wałkujemy. Przy pomocy kieliszka, wycinamy szałwiowy makaron. Makaron suszymy na stolnicy oprószonej mąką, musi być całkowicie twardy i sztywny (najlepiej około 2 dni)

We wrzącej, osolonej wodzie gotujemy szałwiowe ,,opłatki”. Świetnie pasuje do sałatek, z sosem maślanym lub pesto.

Z podanego przepisu otrzymamy około 150 g makaronu.

makaron-z-szalwia_2

makaron-domowy

makaron-domowy

makaron-z-ziolami

makaron-z-ziolami

29 Czerwiec 2020

Pappardelle z „szarpaną wołowiną” w ragu alla bolognese

bolognese

Ragú alla bolognese, to klasyk kuchni włoskiej. Samo przygotowanie tego wspaniałego, bogatego w smak sosu z kawałkami soczystej wołowiny sprawia, że danie można zaliczyć do klasy „super food” i nie powstydziłaby się go niejedna włoska restauracja. Dzięki długiemu procesowi gotowania, mięso jest niebiańsko delikatne i rozpływa się w ustach. Do przygotowania sosu, użyłam Barolo, bo takie danie zasługuje, wręcz wymaga dobrego wina. Pamiętajcie, że złe wino, to zły smak całego sosu. Wykorzystajcie tegoroczne pomidory i zaskoczcie najbliższych taką wersją podania bolognese.

Nadmiar ragú śmiało możecie wykorzystać do przygotowania klasycznej lasagne.

Smacznego!

Składniki (4 porcje):

  • 600 g  -700 g makaronu typu pappardelle
  • 1 kg wołowiny (można wykorzystać część udźca, ligawy, rostbef, rumsztyk)
  • 1 marchew (obrana i pokrojona w drobna kostkę)
  • 1 cebula (obrana i pokrojona w drobną kostkę)
  • 3 łodygi selera naciowego (pokrojone w drobną kostkę)
  • 1 kieliszek dobrego, czerwonego wytrawnego wina
  • 500 ml passaty pomidorowej
  •  1½ kg świeżych, mocno dojrzałych pomidorów *
  • 4 łyżki śmietany 30%
  • 4 liście laurowe, 4 kulki ziela angielskiego, kilka gałązek świeżego oregano
  • oliwa z oliwek
  • parmezan i świeże zioła
  • sól, pieprz

Piekarnik rozgrzewamy do 140°C

Bierzemy duży garnek, w którym będziemy przygotowywać nasze ragú (garnek musi mieć pokrywkę i przy wyborze naczynia pamiętajmy, że będziemy go umieszczać na kilka godzin w piekarniku, więc pokrywka i garnek nie mogą posiadać plastykowych lub szklanych części).

Na dnie garnka rozgrzewamy 4 łyżki oliwy z oliwek i wrzucamy marchew, seler i cebule, ciągle mieszamy żeby warzywa się nie przypaliły. Gdy warzywa zmiękną, powstaje nam baza każdego ragú, czyli włoskie sofrito.

W tym samym czasie przyrządzamy mięso.

Wołowinę dokładnie przyprawiamy solą i pieprzem. Na patelni rozgrzewamy oliwę z oliwek i  z każdej stronie obsmażamy mięso. Zdejmujemy mięso z patelni i przekładamy do garnka w której mamy już przygotowane warzywa. Przez kilka minut mięso dusimy z naszym sofrito, a następnie wlewamy wino. podkręcamy ogień i czekamy, aż wino się zredukuje. Zanim to nastąpi, kilkakrotnie obracamy mięso i mieszamy warzywa, aby nic się nie przypaliło.

Świeże pomidory nacinamy i zalewamy wrzątkiem, a następnie szybko przekładamy do miski z zimną wodą (to najprostszy sposób na szybkie pozbycie się skórki). Przy pomocy małego nożyka zdejmujemy skórkę, kroimy pomidory w kostkę (usuwamy twarde części). Na patelni przysmażamy pomidory, do momentu aż pozbędziemy się wody (nie trzeba używać tłuszczu, wystarczy do tego dobra patelnia z nieprzywierającą powłoką). Powstałą pulpę, przekładamy do garnka z mięsem. Dolewamy passatę i chwilę gotujmy. Pomidorów i passaty powinno być tyle, aby mięso w całości było przykryte. Dodajemy ziele angielskie, liście laurowe i kilka gałązek oregano. Garnek przykrywamy pokrywką i całość umieszczamy w nagrzanym piekarniku na około 5 – 6 godzin. Co 40 minut obracamy mięso.

Ragú to potrawa, która wymaga czasu i cierpliwości, tylko wtedy można w pełni się cieszyć jej smakiem.

Po upływie czasu, wyjmujemy garnek z piekarnika (ostrożnie, garnek jest bardzo gorący i naprawdę łatwo się poparzyć). Używając kuchennych szczypiec, wyjmujemy mięso na deskę do krojenia. Struktura mięsa powinna być bardzo luźna, w zasadzie samo powinno się rozpadać na kawałki. Używając dwóch widelców, rozdzieramy mięso na drobne włókna, a następnie wrzucamy do sosu, dodajemy śmietanę i mieszamy.

Ponownie wstawiamy garnek (bez pokrywki) do piekarnika, a w tym czasie gotujemy makaron.

Na talerze wykładamy ugotowany makaron, pokaźną porcję ragú i całość obficie posypujemy startym parmezanem i świeżymi ziołami.

bolognese

ragu_2

*jeśli nie ma sezonu pomidorowego, użyjcie 2 puszki krojonych pomidorów