16 Styczeń 2018

Ramen z wieprzowiną i miso

zupa-z-makaronem

Rozgrzewająca, orientalna, niezwykła!!! Zapraszam na rozgrzewającą i mocno sycącą zupę RAMEN. Smaki wspaniale się uzupełniają, mięso przygotowane w ten sposób jest  za sprawą wina przyjemnie słodkie,  a zarazem ostre poprzez dodanie imbiru i czosnku. To gorąca, rozgrzewająca porcja makaronu, warzyw, mięsa, bulionu i przypraw. Jeśli nigdy nie jedliście tej orientalnej mieszanki, a jesteście ciekawi smaku, to koniecznie wypróbujcie tę wersję. GORĄCO ZACHĘCAM!

Składniki:

  • 200 g suchego makaronu ramen
  • 250 g mielonego mięsa wieprzowego
  • 1 litr bulionu drobiowego
  • 1 łyżka oleju arachidowego
  • 2 ząbki czosnku
  • 3 cm korzenia imbiru
  • 60 ml wina mirin lub cherry
  • 2 łyżki japońskiego sosu sojowego
  • 3 łyżki pasty miso
  • 1 łyżka pasty chili
  • 200 g kapusty pak choi
  • 2 ugotowane i obrane jajka
  • 40 g pędów bambusa ( mogą być mrożone lub z  puszki)
  • 4 dymki
  • czarny sezam

Na patelni rozgrzewamy olej arachidowy, drobno kroimy czosnek i imbir i podsmażamy 2-3 minuty na złoty kolor. Dodajemy mięso i obsmażamy całość przez około 5 minut, po czym zdejmujemy z patelni na talerz. W miseczce łączymy wino (cherry lub mirin) z sosem sojowym, pastą miso i pastą chili. Polewamy wcześniej podsmażone mięso powstałym sosem, dokładnie mieszamy. Kapustę pak choi kroimy wzdłuż na pół i wkładamy do garnka z wrząca wodą na 30 sekund. Po tym czasie, przy pomocy łyżki cedzakowej wyjmujemy kapustę i opłukujemy zimną wodą, odkładamy. Makaron gotujemy al dente, podczas gotowania mieszamy, aby się nie skleił. Odcedzamy i razem z kapusta pak choi  nakładamy do miseczek. Bulion podgrzewamy, aby był bardzo gorący. Do miseczek dokładamy wcześniej przygotowane mięso, dodajemy pędy bambusa, całość zalewamy gorącym bulionem. Zupę posypujemy posiekaną dymką i czarnym sezamem, przyozdabiamy jajkami przekrojonymi na połówki. Od razu podajemy.

zupa-orientalna

Komentarze (0)

Ten wpis jeszcze nie został skomentowany.
Dodaj pierwszy komentarz poniżej.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.
Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *